kontroluj cukrzycę z nami
A A A
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 Wpływ działania konopi indyjskich, roślin z gatunku konopiowatych na organizm człowieka był przedmiotem wielu badań medycznych. Tetrahydrokanabinol (THC) to składnik decydujący o narkotycznym działaniu i sile preparatów z konopi. Badania wykazały że, działa przeciwwymiotnie, przeciwdrgawkowo oraz ma wpływ na redukcję ciśnienia śródgałkowego. Dlatego w kilku krajach ten preparat przepisywany jest pacjentom z chorobami neurologicznymi.

 Należy jednak rozróżnić działanie tzw marihuany leczniczej od działania typowych konopi indyjskich na organizm. Pomimo publikowania coraz to większej ilości badań skutki w odniesieniu do cukrzycy pozostają słabo rozpoznane.

 W październiku 2019 opublikowano, w Diabetes Care, nowe wyniki badań przeprowadzone w 69 ośrodkach USA na diabetykach z cukrzycą typu 1. Naukowcy z Uniwersytetu Colorado odkryli dwukrotny wzrost ryzyka powstania kwasicy ketonowej u osób z cukrzycą typu 1. Kwasica ketonowa to jedno z powikłań cukrzycy. Związana jest z brakiem insuliny przy długo utrzymującym się wysokim poziomem glukozy powodującym gromadzenie się ciał ketonowych w moczu. Może to prowadzić do śpiączki lub śmierci. Była to grupa dorosłych (932), która umiarkowanie korzystała z konopi a zwiększone ryzyko powstania kwasicy ketonowej zaobserwowano u 61. W trakcie badań brano pod uwagę również ważne czynniki mogące mieć wpływ na rezultat badań. Były to:

- problem ze zdrowiem psychicznym badanych

- istniejące już powikłania cukrzycowe u badanych

 Oczywiście badanie wykazało tylko znacząco związek między zażywaniem konopi a jedynie ryzykiem powstania kwasicy. Nie znaleziono tzw związku przyczynowego, który jasno określiłby wpływ substancji psychotropowej na powstanie kwasicy ketonowej u chorych z cukrzycą typu 1.

 

 Jednak kolejne badania ze stycznia 2019 nad osobami z cukrzycą typu 1 wykazały już większy wpływ marihuany na gospodarkę węglowodanową we krwi (glukoza). Potwierdzono zwiększone ryzyko kwasicy ketonowej u diabetyków z cukrzycą typu 1, którzy używali marihuany w ostatnim roku.

 Istnieją także badania potwierdzające pozytywne działanie konopi indyjskich na zmniejszenie insulinooporności u osób z cukrzycą typu 2. Oznacza to zwiększenie skuteczności działa insuliny w transportowaniu glukozy z krwi do komórek organizmu.

 Jednym z działań ubocznych konopi indyjskich to wzrost apetytu. Posiłek lub jego brak będzie miał wpływ na poziom glukozy we krwi. Jednak co ważniejsze, zmienić się mogą objawy związane z odczuwaniem hiperglikemii lub hipoglikemii. Osoba chora na cukrzycę może to błędnie interpretować i doprowadzić się do stanów ciężkich.

 Konopie indyjskie mają różny wpływ na osoby chore na cukrzycę. W dużej mierze zależy to od rodzaju cukrzycy. Badania pokazują że stanowią większe zagrożenie dla osób z cukrzycą typu 1. Dlatego istnieje potrzeba nowych badań, w celu uzyskania szczegółowych informacji w temacie konsekwencji zażywania konopi indyjskich u diabetyków typu 1. W sytuacji zażywania używki ważne jest zachowanie większej czujności. Należy częściej i uważniej kontrolować poziomu glukozy, zwłaszcza gdy konopie indyjskie są spożywane z alkoholem.

data-matched-content-rows-num="3"      data-matched-content-columns-num="3"

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Naukowcy prowadzący badania nad anatomią i funkcjami mózgu odkryli kolejny powód aby systematycznie kontrolować poziom glukozy we krwi. Znaleziono kolejne zależności i podobieństwa w objawach pomiędzy cukrzycą a chorobą Alzheimera.

Okazuje się, że wiedza oraz systematyczna kontrola poziomu cukru we krwi zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera. Wyniki przedstawiono w Chicago podczas spotkania Society for Neuroscience gdzie skupiono się na:

- otępieniu i wpływie biała ApoE2

- zaburzenia pamięci

- zaburzenia snu

Wszystkie powyższe objawy można zaobserwować w nie leczonej lub źle kontrolowanej cukrzycy.

 Wiadomo że, występowanie tzw otępienia (objaw choroby Alzheimera) w grupie osób chorych na cukrzycę lub z zespołem metabolicznym jest dwukrotnie większa. Pomimo braku dokładnego wytłumaczenia tej zależności, zakłada się problem dotyczy przyswajania glukozy i przemiany materii w mózgu. W tym procesie u części osób wytwarza się białko ApoE2. Zmniejsza ono ryzyko rozwoju choroby Alzheimera poprzez zmniejszoną produkcję lepkich płytek w mózgu. Prawdopodobnie białko ApoE2 ma wpływ na glikolizę która jest pierwszą fazą rozkładu glukozy. Służy do otrzymywania energii w procesach metabolicznych. Badania wykazały że, glikoliza pozwala komunikować się komórkom w mózgu i wydalać toksyczne związki powiązane z chorobą Alzheimera. Białko podane myszom z rozwiniętą chorobą doprowadziło do poprawy produkcji energii w komórkach co zwiększa odporność mózgu na chorobę.

 

 

 Dieta bogata w tłuszcze zwierzęce i węglowodany to jeden z czynników rozwoju cukrzycy typu 2. Dodatkowo, powoduje zaburzenia pamięci, co może również oznaczać rozwój choroby Alzheimera.

 Inne badania potwierdziły że, zmiany w mózgu związane z chorobą Alzheimera powodują zakłócanie snu. To samo powodują wahania poziomów glukozy we krwi. Częste hipoglikemie i hiperglikemie mają zły wpływ na sen osoby chorej na cukrzycę lub zespoły metaboliczne. A słaby sen jest czynnikiem determinującym powstawanie choroby Alzheimera. We wszystkich przypadkach mamy do czynienia z błędnymi kołami tworzonymi pomiędzy objawami cukrzycy a rozwojem Alzheimera.

Warto więc często badać poziom cukru aby w miarę szybko wyłapać pierwsze objawy choroby Alzheimera. Dotyczy to zarówno osób chorych na cukrzycę jak i zdrowych. Należy pamiętać że zanim nastąpi rozwój cukrzycy, organizm wcześniej wysyła pewne niepokojące sygnały.

data-matched-content-rows-num="3"      data-matched-content-columns-num="3"

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Leczenie cukrzycy typu 1 odbywa się poprzez dietę, edukację i najbardziej potrzebną - insulinoterapię. Diabetycy muszą codziennie przyjmować insulinę poprzez pompę, strzykawki lub peny, aby utrzymać się przy życiu. Jest to najbardziej uciążliwa część terapii. Dlatego wciąż poszukuje się rozwiązań które, ułatwią osobom chorym na cukrzycę typu 1 dostarczanie insuliny do organizmu.

 Zespół naukowców z USA opracował nowatorską pigułkę zawierającą insulinę. Pozwala ona diabetykom z cukrzycą typu 1 uniknąć konieczności podawania szybko - działających insulin przy pomocy penów, zastrzyków czy pomp insulinowych. Badacze z Massachusetts Institute of Technology opracowali i stworzyli kapsułkę o długości 3 cm, która jest gotowa pomieścić i przenosić insulinę. Ilość insuliny w pigułce zbliżona jest do poziomu insuliny w typowej strzykawce (insulinówce).

 Insulina w odróżnieniu od innych medykamentów, jako białko, podatna jest na rozkład pod działaniem kwasów żołądkowych. Rozkład w żołądku powoduje brak przedostawania się insuliny w pigułce do jelita cienkiego gdzie powinna zadziałać. Sytuacja ta była głównym problemem wśród wielu innych już eksperymentów na temat podawania insuliny w formie pigułki. Grupa badaczy z w/w instytutu sugeruje na podstawie badań że, ich tabletka będzie w stanie dotrzeć nienaruszona do jelita cienkiego dzięki specjalnym powłokom. Pozwoli to na dostarczenie insuliny przez ścianki jelita do organizmu. Powłoka ta ma być wytrzymała na działanie kwasu żołądkowego i pozwoli jej przetrwać w kwaśnym środowisku. 

 

 

 Podawanie insuliny będzie możliwe za pomocą mikroigieł (1 mm), które za pośrednictwem ramion zostaną wkute w ścianki jelita cienkiego. Następnie mikroigły ulegną rozpuszczeniu a kapsułka wydalona wraz ze stolcem. Jednak jest jeszcze dodatkowy problem do rozwiązania w kolejnych badaniach. Chodzi dokładnie o czas uwalniania insuliny. Transport pigułki do jelita zależy od indywidualnego czasu trawienia na który wpływ ma wiele czynników. Utrudnia to określenie odpowiedniej dawki insuliny podawanej do danego posiłku. Bardzo ważne będzie precyzyjne dostrojenie czasu otwarcia pigułki w jelicie aby następnie dostosować go do podania insuliny w odpowiednim czasie.

 Oczywiscie pzostaje nadal tradycyjny sposób na podawanie insuliny bazowejStwierdzono że, działanie insuliny podane za pomocą pigułki przez jelito jest szybsze niż po wstrzyknięciach podskórnych domięśniowych. Jest to czas bardziej zbliżony do czasu reakcji zdrowego organizmu na pojawienie się glukozy we krwi. Dotychczasowe badania prowadzono na świniach i opublikowano w czasopiśmie Nature Medicine.

data-matched-content-rows-num="3"      data-matched-content-columns-num="3"